KONTAKT: mikitwist@op.pl
Blog > Komentarze do wpisu
Jerzy do Krzysztofa

 Maryjo Matko Nasza, Matko Miłosierdzia - módl się za nami.

 

Między 19 a 25 października 1984 (dokładnej daty nie udało się ustalić ) zmaltretowane ciało księdza Jerzego Popiełuszki zostało zrzucone z włocławskiej tamy w lodowaty nurt Wisły. Szybko poszło na samo dno.  Nurt wezbranej rzeki zaczynającej swój bieg daleko na południu Polski , nie mógł tego obciążonego kamieniami ciała, zanieść jako wyrzut sumienia, ku wolnej Polsce zrodzonej na północy - w Gdańsku. Jeszcze nie nadszedł na to czas. Ołtarze Ojczyzny zbroczone krwią odsłaniały jednak swój kielich zbierający krople krwi wielu ofiar dziejowych katastrof od Katynia1940 po Smoleńsk2010... Tymczasem Ciało czekało tam na dnie cierpliwie jeszcze kilka dni... Prawda w końcu zawsze wychodzi na powierzchnię, przyjdzie dzień gdy poznamy całą prawdę:

30 października z zalewu na Wiśle koło Włocławka wyłowiono jego zwłoki. Ręce skrępowano tak, by próby poruszania nimi zaciskały pętlę na szyi. Ciało obciążone było workiem wypełnionym kamieniami. Zbadano je w Zakładzie Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w Białymstoku pod kierunkiem prof. Marii Byrdy. W czasie sekcji wykazano ślady torturowania. ( wikipedia.pl)

Oskarżycielem posiłkowym w procesie zabójców ks. Jerzego był Krzysztof Piesiewicz. 22 lipca 1989 82-letnia matka Krzysztofa Piesiewicza, Aniela, została zamordowana; jej ciało skrępowano w taki sposób, jak skrępowano Jerzego Popiełuszkę ( wikipedia.pl)

19 pażdziernika 2011. Do najbliżego posiedzenia sejmu zostały 3 tygodnie. Sensacją wyborów jest wysoki wynik antyklerykalnej ( nowoczesnej jak siebie określają ) partii Ruch Palikota. Ruch Palikota reprezentuje środowisko skupione wokół czasopisma Fakty i mity. Gazeta ta wsławiła się między innymi  publikowaniem na swoich łamach artykułów jednego z morderców Księdza Jerzego (uznanego przez Kościół za Błogosławionego). Od kilku dni celem nadrzędnym RP jest usunięcia Krzyża z sejmowej sali. Krzyża podarowanego przez matkę zamordowanego Księdza. Krzyża, który spoczywał na grobie Błogosławionego Męczennika w czasie sprawowanych już po Jego śmierci, mszy za ojczyznę w Kościele pw. Św. Stanisława Kostki w Warszawie. Mszy które to On zainicjował w ciemnej nocy komunistycznego getta.

*************

Pan Krzysztof Piesiewicz, uznany adwokat, genialny scenarzysta, przyjaciel Krzysztofa Kieślowskiego z którym tworzył najbardziej unikalny tandem w historii kina, no może na równi z braćmi Coen, zrezygnował ze startu w ostatnich wyborach. Było to następnego dnia po ogłoszeniu wyroku w głośnej mediach sprawie dot. szantażu wobec senatora:

Dziś Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia skazał troje szantażystów senatora na kary po 1,5 roku więzienia.

- Nie mam żadnej satysfakcji z wyroku. Jedyny wyrok, który dałby mi poczucie poważnej, ludzkiej satysfakcji, to jest wyrok, którego żaden sąd na świecie nie może wydać. Bo żaden sąd nie ma czarodziejskiej różdżki i nie może cofnąć czasu - komentował Piesiewicz.

- 40 lat mojej pracy, mojego życia, bardzo intensywnego, kiedy starałem się pomagać ludziom, wykonywać wszystko dla dobra ludzi, zostało przykryte incydentem wykonanym i przygotowanym przez przestępców. Kiedy mówiłem o czarodziejskiej różdżce i cofnięciu czasu, to właśnie miałem na myśli. Jest jak jest. Taki jest świat - dodał senator. Przyznał, że w ramach sankcji kodeksu karnego jest to wyrok surowy.

( Rzeczpospolita)

Dzień następny:

- W dniu dzisiejszym w mediach elektronicznych znów zostały powielone materiały zarejestrowane w sposób przestępczy przez przestępców. W tej sytuacji rezygnuję z kandydowania do Senatu. Dziękuje tym, którzy mnie wspierali i popierali - powiedział Radiu TOK FM Krzysztof Piesiewicz. ( Rzeczpospolita )

***************

Panie Krzystofie !!! Tak nie można ! Jest Pan Polsce potrzebny. Bohaterze procesu Księdza Jerzego.  Larum grają Krzysztofie ... !!! 

Ty który zrobiłeś z Kieślowskim najlepszy polski 'serial' wszechczasów i już nigdy takiego nie będzie. Ty który w 'Krótkim filmie o zabijaniu' w postaci Adwokata, ukazałeś apoteozę miłosierdzia. Miejże miłosierdzie najpierw  dla Siebie i ... również dla Nas. Polska potrzebuje Świadków. Świadków tego że zawsze można spróbować raz jeszcze, nigdy nie jest za pózno na zmartywchwstanie. Michale larum grają !!! CZEKAMY na wielki come back: w dziedzinie polityki, może sztuki, w obszarze społecznego dyskursu. Na pochybel tym z mediów które gwałcą nasz intelekt ( ufam że nie wszystkie takie są - bo media to przecież ludzie, a ludzie musza mieć serca i rozum który mówi co dobre dla Drugiego) i tym które tylko szukają padliny. Wznieś się jak orzeł nad wierzchołki drzew, rozwiń raz jeszcze skrzydła wiary, nadziei i miłości. Czekamy na Tego który Oskarża kłamstwo, na Artystę który ukazał zaspanemu społeczeństwu że 10 prostych zdań , które powiedział kiedyś Bóg, są wieczne.... Krzysztof z pewnością by się cieszył.... Zrobiłeś tyle dobrego w swoim życiu i z pewnością wielu ludzi, którzy zetknęli się z Twoją sztuką czy sposobem dialogicznego otwarcia w polityce , pielegnują w sobie to wspomnienie ( czy nie świadczą o tym zebrane podpisy poparcia przed wyborami do senatu ) i  chcą Cię mieć z powrotem , zabierającego głos, mówiącego światu że WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE, i że nic z naszego życia nas nie determinuje, do bycia outsiderem, do poddania się jak Rysiek Ridel, aby żyć przeszłością, która już dawno przeminęła, ... bo jesteśmy zwycięzcami jeśli potrafimy wybaczyć sobie, potem wybaczyć naszym braciom, siostrom i każdemu prześladowcy. .. .takich polityków, działaczy, artystów potrzebujemy - miłosiernych , nie zaś wszechwiedzących, przepełnionych ignorancją wobec Innych, pełnych pogardy-  jacy to ostatnio w Polsce stoją w pierwszych rzędach publicystycznych programów. Herbert : Bądź wierny , idź ! Twoje miejsce jest w przestrzeni publicznej ! Właśnie teraz. Ze względu na przeszłość dawną i niedawną - tym bardziej właśnie z tych dwóch powodów. Aby pokazać co znaczy prawdziwa MIŁOŚĆ i miłosierdzie w polityce czy sztuce. 

 

środa, 19 października 2011, freemikitwist

Polecane wpisy

Komentarze
2011/10/19 22:31:03
Dziękuję za polemikę, dzięki temu nie mam idiotycznego wrażenia że każdy się ze mną zgadza.

Ja to widzę tak, Sejm to miejsce do którego ludzie dostają się za to, jakie poglądy i idee sobą reprezentują i za to jak je realizują rządząc krajem. Religia to prywatna sprawa każdego z nas i nie rozumiem dlaczego jedna z nich ma być faworyzowana i przed innymi. Albo symbole wszystkich religii, albo żaden.
Poza tym, słowa "pierdoła" użyłem bo ten krzyż to w gruncie rzeczy detal, od którego Palikot chce zacząć laicyzację państwa, a Polska ma zwyczajnie poważniejsze problemy niż ten.
-
2011/10/22 03:04:42
Dziękuję za odwiedziny. Odpowiadam za kard. Nyczem:
wiadomosci.onet.pl/kraj/kard-nycz-nie-mozna-zamknac-kosciolowi-ust,1,4885354,wiadomosc.html
Wkleję też swój cytat z jednego z forum:
Niestety Ruch Palikota , ponieważ kieruje się nienawiścią do Kościoła, to traktuję tę wolność w sposób negatywny jako wolność 'od'. Jednak dla każdego Chrześcijanina, Żyda , Muzułmanina kochającego swego Boga - Jego obecność w najważniejszych sferach życia jest oczywista. Nie potrafią ( raczej nie chcą ) tego zorozumieć Ci którzy dar od matki zamordowanego Księdza najlepiej widzieliby w koszu na śmieci. W ten sposób sa na najkrótszej drodze aby znaleść się na śmietniku historii, razem z takim sławami jak Hitler, Stalin i ich Ruchy....

Gdyby Żydzi czy Muzułmanie też chcieli mieć swój symbol w sejmie, to jak dla mnie, no problem. Z tym że ich symbole mają inną funkcję niż Krzyż. Dla chrześcijanina Krzyż jest jakby 'przedmiotem' który towarzysz modlitwie, rzecz ma się innaczej w przypadku gwiazdy dawida i półksiężyca, o ile dobrze kojarzę.
-
2011/10/22 16:20:41
Gdybym był złośliwy, powołałbym się na Prawo Godwina.
Również nie mam nic przeciwko symbolom wszystkich religii w Sejmie, ale jestem przeciwny samemu krzyżowi, w końcu podobno rządzi większość "z poszanowaniem praw mniejszości".
Co do oczywistej obecności w najważniejszych sferach życia - polemizowałbym. Jeśli rzeczywiście miałoby tak być, to musielibyśmy rozwiązać armię, bo przykazania mówią "nie morduj".
-
2011/10/24 10:20:13
Ja myśle że Palikot nie kieruje się nienwiścią do kościoła, on jest zwyczajnie cyniczny i zbija kapitał polityczny na niechęci "pewnej" grupy społeczeństwa do kościoła.
Także problemem KK nie jest Palikot (ani Nergal :D) tylko powody dla których ta grupa zaistniała. A te powody to także zachowanie części hierarchów KK które zresztą wpisują się w słowa Piesiewicza które przytoczyłeś.
Tylko że zmienić siebie jest o wiele trudniej niż znaleść takiego Nergala czy Palikota i wylewać na nich pomyje/swoje frustrację- dlatego też (stety czy niestety) kierunek jest jeden
-
2011/10/25 11:59:40
Dziękuję za wspomnienie o prawie Godwina. NIe znałem go. Bardzo interesująca myśl na którą się powołałeś. Wg niego porównanie w dyskusji np. wielokrotnego mordercy do Hitlera, sprawia, że nasz adwersarz przegrał debatę , interesujące... :) Użyłem tego porównania bo widzę podobieństwo działań ruchu palikota z działaniami nazistów. Każdy totalitaryzm w pierwszej kolejności niszczył dotychczasowe autorytety i palił je na stosach... a więc usuwał w pierwszej kolejności świadomość Boga, prawdy, miłości z debaty publicznej. Potem już miał prostą drogą do największych wypaczeń w dziejach cywilizacji... zawsze zaczynało się dość niewinnie.
Przykazanie 'nie zabijaj' odnosi sie do czynności świadomej, zgodnej z wolną wolą i opisuje sytuację gdy życie człowieka jest celem który uświęca środki ( mord w imię tzw. słusznej sprawy ) . Obecnie z tego co wiem, w armii Polskiej są 'kapelani' katoliccy, prawosławni, żydowscy , protestanci, i muzułamanie - bądź osoby spełaniające te funkcje religijne dla żołnieży. Żadna z tych religii nie głosi rezygnacji z obrony koniecznej a więc obrony Ojczyzny, świata przed ludźmi,którzy chcą sobie podporządkować innych siłą.


-
2011/10/25 12:06:08
Łasy, Kościół w rozumieniu Katechizmu jest wspólnotą wszystkich ludzi ( jest to prawdziwy duchowy wymiar znaczenia Kościoła) . Postawa cynizmu jest więc rodzajem nienawiści wymierzonej ku postawie otwartości i dialogu, którą w dużym stopniu Kościól reprezentuje a napewno taką postawę zaleca Ewangelia, którą Kościół głosi.
Powodem powstania RP, nie jest to o czym piszesz - a w co niestety dałeś się wkręcić ( w argumentację Palikota ) , a to co sam napisałeś : wykorzystanie tych niepokojów społecznych np. na krakowskim przedmieściu, aby uzasadnić , taką cyniczną , socjoteczniczną i szkodliwą dla wszystkich w kraju grę polityczną.
Co do postawy hierarchów Kościoła polecam Ci 2 przykłady Jej zachowania. Ja je popieram jako dobre dla ogółu ludzkości i Polaków:

wiadomosci.onet.pl/swiat/watykan-ujawnil-plan-chce-swiatowej-wladzy-publicz,1,4888936,wiadomosc.html
wiadomosci.onet.pl/kraj/wojna-palikota-z-kosciolem-to-wyzwanie,1,4889548,wiadomosc.html

-
2011/10/27 15:14:34
Kręcący - na szybko bo zara łykend mi się zaczyna,

co do Godwina,
Ja też jestem przeciwny wielu 'autorytetom' (np ta kobita co padła krzyżem bo miała widzenie, dla mnie to ona jest zwyczajnie pierdolnięta), i co, też mnie wrzucisz do wora z Hitlerem?
A argument: 'zaczyna się dość niewinnie- a kończy armagedonem' jest bardzo często stosowany kiedy brakuje dobrych argumentów, np: "jak teraz pali trawę to na pewno niedługo będzie wciągał koks"
albo " jak zalegalizujemy związki pedziów, to zaraz będziemy musieli zalegalizować adopcje u pedziów" albo " jak wypił jeden kieliszek to zaraz będzie najebany" ...
...no ten ostatni to akurat prawda, zagalopowałem się z deka :xD:

co do mnie i Palikota... to chyba coś nie załapałeś synu, wkręcić to się może skarpetka w szprychy (hehe porówanie godne wielkiego myśliciela Miszteli lol)
"Powodem powstania RP nie jest to o czym piszesz-(...) a to co sam napisałeś" możesz nieco rzucić światła na to zdanie i wykazać/zacytować gdzie jestem wewnętrznie sprzeczny w sprawie powstania RP ?

PS, socjotechniki używa Palikot, używa Rydzyk, używasz Ty na blogu i używam Ja w komentarzach i na tym polega dyskusja
-
2011/10/28 09:58:12
Ja też poproszę o wyjaśnienie sprzeczności, którą widzisz w argumentacji manygridi.
-
2011/10/28 14:47:02
Łasy, proszę Cię na poczatek abyś nie kierował takich słów pod adresem św. Faustyny (Heleny Kowalskiej). To droga i ważna mi oraz wielu ludziom na całym świecie Osoba.

Widzisz, w przypadku ruchów społecznych ( a jest nim też Ruch Palikota ) , największe zastosowanie ma właśnie to prawo : 'jak wypił jeden kieliszek to zaraz będzie naj****'. Władza to największy afrodyzjak i narkotyk. Kiedy depcze sie tradycje, wartości scalająe społeczeństwo od wieków ( 70 proc chce pozostawienia krzyża w sali), to przy założeniu dojścia do wladzy, naprawdę mogloby to się skonczyć jakimś narodowym harakiri ( jak było w Rzeszy Synu, zaczęło się od wejścia ekipy Hitlera do parlamentu a skończyło ruiną). W następnym komentarzu przedstawię móhj pogląd na Twoją sprzeczności, dla Ciebie i Caramel :) ( musze se statystyki dla bloga poprawić :)


-
2011/10/28 15:10:26
Łasy, Caerme.L,

Bravo za skarpetkę w szprychach podoba mi się. Ja niedawno przeczytałem na jakimś forum, że w PiS jest tyle wazeliny że można by nią nasmarować 100 parowozow.

Piszesz: "Ja myśle że Palikot nie kieruje się nienawiścią do kościoła, on jest zwyczajnie cyniczny i zbija kapitał polityczny na niechęci "pewnej" grupy społeczeństwa do kościoła. "
Z Twojej wypowiedzi wynika że dominantą stylu politycznego Palikota jest cynizm. Jego cynizm bazuje na niechęci do Kościoła. Jak wiesz cynizm wykorzystuje pewne zjawiska aby nadać sobie rację bytu. Bez tych zjawisk nie istniałby. Musi być w jakiejś opozycji do czegoś. A więc sam szuka sobie odpowiedniego powodu , który może wykorzystać. Tym powodem tutaj są problemy Kościoła, nie są one jednak przyczyną która nadaje sens istnieniu RP ale narzędziem, którego używa Palikot, by uzasadnić swoje istnienie polityczne. Przyczyną jest ich cynizm i afrodyzjak władzy, którym wydają się być już mocno odurzeni.

Pod pojęciem socjotechniki ja stawiam używanie środków manipulacji. Manipulacja służy temu aby wywołać określone działanie u człowieka, stosując do tego takie narzędzia, o których on ma się nigdy nie dowiedzieć ( jeśli chcesz zobaczyć jak to działa w praktyce polecam Ci film Marcela Łozińskiego o Tymochowiczu pt. Jak to się robi? ).

Jest to opozycja to tzw. Pozytywnej perswazji ( możesz to też nazwać socjotechniką ale ja bym tego określenia nie użył, bo w przeciwieństwie do socjo-TECHNIKI, pozytywna perswazja używa takich środków w których dobro osoby jest ważniejsze niż skuteczność techniki, i ten kto stosuje taką socjotechnikę nie ma nic do ukrycia jeśli chodzi o kulisy budowania przekazu)
PS. Dyskusja polega nie na używaniu socjotechnik a na używaniu pozytywnej perswazji. Wtedy mamy jedną z form dialogu. Socjotechnika vel. Manipuklacja nie daje szans do prowadzenia dialogu bo opiera się na kłamstwie i nie uznaje osoby ludzkiej jako dobra nadrzędnego.
-
2011/10/28 15:16:24
Tak , dałeś się wkręcić ( chyba że popierasz takie wypowiedzi ) guru Ruchu Palikota:
www.youtube.com/watch?v=gNi1KuwC_78
-
2011/10/29 12:28:07
W odniesieniu do cynizmu i dewiacji władzy moim zdaniem argument jest dość błędny o tyle, że skaza ta dotyka doskonałej większości ludzi, którzy władzę mają, mieli, bądź bardzo mieć chcą.
To nie jest domena Palikota. Każdemu liderowi partii politycznej spokojnie i z czystym sumieniem można zarzucić cynizm, brzydkie kalkulacje, granie na najprostszych instynktach. Można, pytanie po co? Każdy rozsądnie myślący człowiek zdaje sobie sprawę z istnienia tych mechanizmów i pomija je w dyskusji traktując jako jedną z wypadkowych.
Mnie osobiście jednak bardziej boli, że KK ulepił z siebie narzędzie dla rozgrywek politycznych. Lata błędów, chorych ambicji, zupełny i oczywisty brak wyczucia społecznego oraz przerośnięta pycha i pewność siebie Episkopatu - to wszystko to nie woda na młyn Palikota, to oczywiste źródło rosnącego społecznego rozdrażnienia. I nie ma sensu, moim zdaniem, sprowadzanie dyskusji do lamentów na cynizm, socjotechnikę oraz pajacyki Palikota. Problem leży zupełnie gdzie indziej niż w obrębie tej dziwnie nagle demonicznej postaci naszej sceny politycznej.

Jako osoba niewierząca, swojego czasu mocno związana z KK, naprawdę dobrze życzę tej instytucji dlatego trzymam kciuki za Palikota, jeżeli kościół sam nie potrafi powstrzymać swoich ambicji to należy to zrobić za niego. Dla naszego wspólnego dobra.
-
2011/11/03 23:01:49
Caerme.l
Dzięki za komentarz i mam nadzieję cierpliwość ;)
Cynizm: wydaje mi się że Ruch P. jest cyniczny inaczej. To już nie jest ten dotychczasowy szarobury cynizm jako wypadkowa zachowań całej klasy politycznej. Mam wrażenie że to coś więcej. To gra na niższych i głębszych tonach. To próbowanie tego jak daleko możemy przekroczyć granice ludzkiej wytrzymałości i jak dotkliwiej dziobnąć oponenta ( mam na myśli np przytyki wobec Kaczyńskiego i obwiniania go za katastrofę smoleńską... mógłby sobie pan Palikot już naprawdę wrzucić na luz... myślę że on wie że ta gra na emocjach ma doprowadzić przeciwnika do granic wytrzymałości, a może jego największy problem to ten że 'nie wie co czyni').
Przyjmuję ze smutkiem Twoją surową ocenę nt. Kościoła, tym bardziej że wygłaszasz ją niejako 'z zewnątrz', nie pamiętając już , a może nie doświadczyłaś tego jakimś traffem, że w Kościele dzieje się wiele dobrego i jest w nim wielu dobrych ludzi.
Zgodzę się z Tobą, że z tego wszystkiego, już po wszystkim, a nawet w trakcie , wypłynie dobro dla Kościoła, jednak nie oznacza to, że karczemny cynizm i makiawelizm ruchu P. powinien pozostać bez komentarza :).

-
2011/11/04 09:06:15
Widzisz. Dokładnie to samo co o Panu P. według mnie można powiedzieć o Panu Prezesie K.
Strach jest bardzo głęboką i prymitywna emocją, którą bez skrupułów wykorzystuje wykorzystuje Ja-ro-sław - Pol-skę-zbaw (tak swoją drogą to wtf? Najpierw koronujemy Chrystusa na króla, a jak się nie da to Jarosława na Zbawiciela?), też testuje moją wytrzymałość i sprawdza dotkliwie moje granice, oskarżając wszystkich o wszystko, rujnując nasze wspólne poczucie dumy z transformacji jaką bezkrwawo udało nam się przeprowadzić insynuując, że to wszystko to był teatrzyk marionetek.
[P.S. Palikot oskarża Kaczyńskiego o Smoleńsk, Kaczyński oskarża Tuska o Smoleńsk ]
Bardzo, bardzo żałuję, że tak wiele osób nie widzi, że szkodliwość takiego działania jest porównywalna z Palikotowymi teatrzykami, problem w tym, że Palikot nie ma wyznawców, a Kaczyński a i owszem.

freemikitwist ja dostrzegam ogrom dobra jakie płynie z kościoła dlatego, tak jak wspominałam wcześniej, dobrze życzę tej instytucji. Chodzi o to, że dostrzegam też ogromne źródła dobra na całej płaszczyźnie rzeczywistości w której żyjemy, nie wspominając o wielkich akcjach czy drobnych wolontariatach, widzę wspaniałych, szlachetnych ludzi, robiących ogromna robotę, na szczeblach samorządowych ale także w polityce. To nie jest domena KK. Dlatego nie widzę podstaw, aby pozostać wobec tej instytucji bezkrytyczna i pobłażliwą. Kościół od lat na gruncie społeczno-politycznym popełnia błąd za błędem i za te błędy zapłaci, czy to za sprawą Palikota czy kogoś innego, kwestia zapalnika jest tu drugorzędna.
-
2011/11/05 23:11:34
Kermi, a ja myślałem że rozmawiamy jednak o panu P., ale przyznam że o jednym i drugim nie w smak mi zbyt długo rozmawiać, po w naszym politycznym światku są dużo bardziej ciekawsze persony.

Co do krytyki Kościoła ( instytucji ) , nie zapominaj że Kościół to przede wszystkim to co nie jest instytuacją ( a więc wielu parafian i wiernych) . Rozumiem,że Twoja krytyka dotyczy właśnie instytucji. Ja uważam że nie można tych dwóch 'ciał' oddzielać, bo to jedno ciało w rzeczy samej. Księża, biskupi są z 'ludu wzięci i dla ludu', są niejako wypadkową tego co reprezentuje społeczność z której się wywodzą. Także Twoje gromy należy skierować również na liczne rzesze tych co do Kościoła przynależą.... Myślę że łatwo coś krytykować stojąc jakby 'na zewnątrz'. Myślę że do krytki mają prawo Ci , którzy coś realnego starają się zrobić , aby te błędy zmienić, a więc decydują się na bycie 'wewnątrz' i chociaż na jakieś minimalistyczne działania naprawy odśrodkowej. JP2 jest najlepszym przykładem na to jaki potencjał tkwi w każdym z nas - jednym małym człowieczku. On nie był przecież aniołem. Zwykłym człowiekiem. W pewnym sensie najmniej oryginalnym facetem na świecie. Przez to był najbardziej niezwykłym Gościem.


-
2011/11/08 10:10:37
fmt,
mam wrażenie że kreujesz sobie jakiś obrazy (czasami odległe od rzeczywistości, zbyt idealistyczne) i poruszasz się w ramach tych kreacji nie dopuszczając do siebie sygnałów z zewnątrz -które mogły by naruszyć/kwestionować te twoje wyobrażenia... jesteś tak bardzo przekonany o ich słuszności że nawet nie bierzesz pod uwagę że ktoś inny może mieć rację... a może tylko mi się tak wydaje?

a bardziej konkretnie:
co to znowu za brednie o pozytywnej perswazji- ręce opadają:
"Tak , dałeś się wkręcić ( chyba że popierasz takie wypowiedzi ) guru Ruchu Palikota:"

to nie jest pozytywna perswazja tylko manipulacja, manipulacja w tym zdaniu polega na tym :
1. że używasz swojej subiektywnej opini (która brzmi: Tymochowicz jest guru RP) jako fakt
2. używasz konstrukcji: albo dałem się w kręcić (lipa nr 1), albo popieram jakąś wypowiedz (lipa nr2)- Czyli albo jestem lipa nr1 albo jestem lipa 2- tak czy siak źle- innego wyjscia mi w tym zwrocie nie zostawiłeś

gdybyś manipulował świadomie, to Tymochowicz by Ci pogratulował ale wygląda na to że nie zdajesz sobie sprawy z tego więc narazie pooglądaj więcej filmików Tymochowicza na YT coby trochę się podszkolić xD

PS: jeszcze jedno, gdybyśmy tutaj używali "pozytywnej perswazji" to by było tu trochę nudno- nie sądzisz?
Byśmy się klepali po ramieniach i głaskali po pisiorach i miło uśmiechali, a tak każdy na wątrobę swoją musi uważać !!!!!!
-
2011/11/08 10:16:59
apropo wkręcania i manipulacji, zapodaj sobie darrena:
www.youtube.com/watch?v=5JWfdE9WLBk
przy nim Tymochowicz to miętka pipa ;)

-
2011/11/09 17:36:14
Łasy Na Kasę ;) , piszesz że nie dałem Ci żadnego wyjścia.... spin doktor Ruchu P. jakim jest pan T. stosuje wg mnie tanie narzędzia manipulacji. A więc grupę wyborców tego ugrupowania można podzielić na tych którzy świadomomie godzą się na cynizm w życiu społecznym , albo dali się uwieść postulatom Ruchu podanym jako coś dobrego dla ogółu społeczeństwa. Stąd uważam że ani 'lipa nr 1' ani 'lipa nr 2' nie są nieprawdą i łapiesz się Synu na jedną z nich ;P, resztę zapewne wyjaśnimy sobie na imprezie. Suma sumarum uważam że nie ma tu trzeciej drogi. Da!
podtzrymuje swoje przekonanie o tym że jedynie pozytywna perswazja daje szansę na konstruktywny dialog i ciekawą rozmowę, nie konieczie oznaczającą klepanie i głaskanie się, a o wiele bardziej przyjemną pożywkę dla intelektu.
PS dzięki za Darena, obejrzę se i wyciągnę wnioski ....